Choć od zakończenia obchodów 1000 dni Wolnej Republiki minęło już trochę czasu, i za nami już nawet Dzień Świętego Patryka, tak czy inaczej czytelnikom Morbhan Aralt należy się drobne podsumowanie.
Obchody były na pewno mniej rozbudowane, niż można byłoby się spodziewać po akcji promocyjnej – m.in. banner na stronie głównej, wydarzenie zaznaczono również na Facebookowej grupie Wolnej Republiki. Przede wszystkim zabrakło zazwyczaj najbardziej reprezentacyjnej marynarki i armii – jako że Lord Admirał Jakub O’Rhada na czas obchodów zrobił sobie urlop. Szkoda, gdyż zazwyczaj parady, pokazy i manewry były niemal standardową częścią wszelkich świąt i uroczystości państwowych. Również zapowiadany – a przynajmniej planowany czat także ostatecznie nie doszedł do skutku. Na osłodę pozostają odnowione bądź nowo powstałe inicjatywy.
Pierwsze odsłonięte zostały odrestaurowane zbiory Instytutu Historii Morvan – który ponownie zapełnił się pracami naukowymi. Do pełnego stanu brakuje już tylko trzech prac Jakuba O’Rhady, które aktualnie są przez niego przygotowywane do ponownej publikacji. Mamy także nową, bardzo istotną pracę – czyli zaktualizowany i rozbudowany kurs języka morwańskiego, który zawiera wiele elementów wcześniej pominiętych.
Drugą inicjatywą, tym razem całkiem nową, jest założona z inicjatywy Lady Protektor Fundacja im. Sinéad O’Brian, będąca organizacją opiekującą się weteranami, a także sierotami i członkami rodzin poległych podczas wojny o niepodległość. Fundacja zajmuje się przede wszystkim budową infrastruktury opiekuńczej (domy opieki, sierocińce) a także pomocą socjalną w formie zasiłków i stypendiów. Jej stronę można znaleźć pod adresem http://morbhan.org/fundacja/
Trzecią, ogłoszoną jako ostatnia w kolejności inicjatywą jest Centrum Informacyjno-Promocyjne, zapowiadane już od jakiegoś czasu. Można tam znaleźć materiały ułatwiające nowym mieszkańcom odnalezienie się w Wolnej Republice, a także różne (na razie nieliczne) materiały pozwalające mieszkańcom WRM na promocję swojej ojczyzny. Jego stworzenie było również okazją do aktualizacji części informacji na stronie głównej Wolnej Republiki Morvan.
Jak widać, obchody tysiąca dni, choć nie były tak spektakularne jak można byłoby się spodziewać, spełniły swoją funkcję “aktywizującą” dla nieco ospałych obywateli, którzy przyłożyli się do stworzenia nowych inicjatyw.

