
Ostatnim tematem dnia w Księstwie Sarmacji są niezwykle skomplikowane wybory Marszałka Zjazdu Szlachty. Ta organizacja, na poły jednie formalna, trudni się dość nieokreslonymi kwestiami i zazwyczaj stawiana jest obok Trybunału Honorowego jako coś, co ładnie wygląda, ale tak naprawdę niewiele robi i znaczy.
Obecnie ma to trochę inny charakter. Po raz pierwszy chyba o stanowisko Marszałka Szlachty mają miejsce niemalże polityczne rozgrywki. W pierwszej turze stanęli w szranki Bruthus baronet Perun, Paviel baron Browarczyk i Michael hrabia von Lichtenstein. Wyniki nie były bardzo zróżnicowane – choć wyraźną przewagę uzyskał Perun, zdobywszy 20 głosów. Za nim uplasował się Lichtenstein z 15, a trzeci był Browarczyk z 11 (warto w tym miejscu wspomnieć, że głosy w tych wyborach są ważone, a ich siła zależy od wysokości tytułu).
To był początek męki. Żaden z kandydatów nie uzyskał ponad połowicznego poparcia… choć, jak spostrzegł Marszałek-Senior Kościński, nie ma takiego wymogu. Marszałkowi widać czasu nie brakowało, wymyślił bowiem sposób rozwiązania sytuacji – niech Ci, którzy oddali głosy na przegranego barona Paviela, po prostu niech rozdysponują je między pozostałych dwóch kandydatów i wszystko będzie jasne. Na pewno? Niekoniecznie.
Przeciwko takiemu rozwiązaniu bowiem zadeklarował się bowiem kandydat typowany na zwycięzce – czyli Bruthus baronet Perun. Stwierdził, że nie mieści mu się taki sposób w głowie – bo w zwykłych wyborach po prostu organizuje się drugą turę. Widać nie zdążył przyjąć wszystkich zdrowych nawyków arystokracji sarmackiej. Zagroził wręcz, że jeżeli nie dojdzie do drugiej tury, to on zrezugnuje z kandydowania. Wskutek jego uporów, procedurę przerwano, a Marszałek-Senior ogłosił, zgodnie z żądaniami, głosowanie dla wszystkich.
Wkrótce wszystko było wiadomo. Jak podliczono, Perun otrzymał 34 głosy, a jego przeciwnik, hrabia von Lichtenstein – 35. Przegrana jednym głosem oczywiście nie zadowoliła “towarzysza-baroneta”- mimo, że zaproponowano mu od razu, za radą znanego ze spolegliwości diuka Kościńskiego, stanowisko wice. Wszystko jasne? Na pewno? Niekoniecznie.
Okazało się, że hrabia Szpunar, zwany popularnie Wiewiórką, źle obliczył swoje kreski i zgłosił, że oddał 4 głosy, zamiast trzech, co zostało powtórzone przez Marszałka-Seniora. W efekcie, obaj kandydaci mają po 34 głosy, więc gra się toczy. Zjazd podchodzi do czwartego głosowania…
Przypomnijmy, że do tej pory rzadko kiedy Zjazdy wychodziły poza ten etap. Jedynym fizycznym efektem prac Zjazdu było uchwalenie kodeksu i regulaminu Szlachty, których funkcjonowanie jednak trudno uznać za powszechne.


Kwiecień 25th, 2009 at 8:15 pm
La Barhonete Gesundheitwaltzer
Ciągle w tańcu krążąc. W kwieciu pomarańczy.
Jak dwa świetliki oślepłe. Jak woj co na tarczy.
Baronet Perun. Perun BaronetTänzer. O-la la la!
Nie stawał mu, był wiecznie blady.
Nigdy nie kończył, bo nie dawał rady.
On i wróg jego, liebhaber von Lichtenszajn
Zawsze razem, jak dwie bazarowe baby
Raz z jednej to znów z drugiej. Strony barykady.
http://wandystan.eu/wandea2/in.....0425210629
Kwiecień 25th, 2009 at 9:01 pm
“Przegrana jednym głosem oczywiście nie zadowoliła “towarzysza-baroneta””
Zawsze ceniłem Waszą gazetę za poziom, nawet gdy waliliście we mnie. O wyborach się jeszcze nie wypowiadałem więc powyższe z palca wyssaliście. Niewielu Sarmatów głosi istnienie niepodległego Morvanu, zatem szkoda, że kolejny polityk nie próbuje skorzystać z Peruna w Sarmacji. Wandowie nie mają widać zajęć, ględząc o mnie w KS, ale to standardowy sarmacki kompleks. Szkoda, walka z symbolami zamiast budowania kraju.
Kwiecień 25th, 2009 at 10:32 pm
Warto jeszcze zauważyć, że w gazecie tej nie wypowiadam się jako Lord Protektor, nie prowadzę polityki i tak dalej. I że wiele artykułów, nawet jeżeli nie są oznaczone, ma charakter humorystyczny, jako że liczymy na intelekt czytelników.
Kwiecień 25th, 2009 at 10:47 pm
Panie Perun, Pan oujał? Tutaj nikt w Pana nie wali. Ten artykuł mówi o tym, jak wyglądały wybory Marszałka Szlachty. Warte artykułu, bo takich cyrków jeszcze chyba nie było. Jeśli ja, w WRM, jestem zmęczona, lekko znudzona i bardzo rozbawiona problemami i mnogością głosowań, to Sarmaci tym bardziej (czego dowodem jest zresztą jedna z grafik na portalu sarmackim). I uważam, że teraz to się Pan trochę ośmieszył. Nikt nie będzie za Panem chodził, prosił i całował kant płaszcza, aby Pan w swej nieogarnionej mądrości i dobroci głosił istnienie WRM w KS? Mam w nosie kolejne zabawy w rozmowy KS-WRM, a samo głoszenie niepodległości do rozmów nie doprowadzi. O ich szczęśliwym końcu nie mówię, bo sprzeczne stanowiska sarmackich magnacji uniemożliwiają wypracowanie sensownego kompromisu. Dla mnie nie jest więc Pan wcale trampoliną do osiągnięcia porozumienia z KS. Chyba że o czymś nie wiem, a Pan od miesiąca pociąga za wszystkie polityczne sznurki w Sarmacji – niezdecydowanie głosujących i równomiernie rozkładające się głosy świadczą chyba o czymś innym. Za przeproszeniem, bo normalnie nie przeklinam, ale po chuj by nam miał być oświecony prorok głoszący istnienie i niepodległość WRM?! Niech sobie Pan swoje frustracje wyładowywuje w MW, a nie żali się, iż nie dostrzegliśmy ogromnego Perunowego potencjału, który mógł nam załatwić… co? Mail tygodniowo na listę sarmacką, że jesteśmy?
Przykro mi, ale na chwilę obecną, gdy z pewnością większość obywateli jest na nie, jeśli chodzi o kolejne rozmowy na szczycie WRM-KS, nic nie działamy w tym kierunku. Ale kiedy zdecydujemy się inaczej, a Pan będzie sterował wszystkimi, którzy do tej pory skutecznie uwalali próby dojścia do kompromisu – skontaktujemy się.
Kwiecień 25th, 2009 at 11:05 pm
‘Zjazd podchodzi do czwartego głosowania…’
Mała poprawka – jeszcze nie wiadomo, czy zjazd podejdzie do czwartego głosowania. Ostateczna decyzja zostanie ogłoszona przez Marszałka-Seniora w poniedziałek.
Kwiecień 25th, 2009 at 11:06 pm
Trudno sobie wyobrazić inną sytuację – w której Marszałek-Senior sam wybiera zwycięzcę…
Kwiecień 26th, 2009 at 7:49 am
Jakby nie było – Jako Arystokrata ma głos warty 4 punkty :P
Kwiecień 26th, 2009 at 6:08 pm
Że nikt nie chce skorzystać ze mnie, to fakt. Wandystan i być może Morvan, ubzdurały sobie, że jak Perun w Sarmacji to zaraz monarchista. Nie chcę być prorokiem Morvanu w KS, ani prowadzić do rozmów. Mówię otwarcie, że Morvan jest wolny. I chyba takich sojuszników Morvanowi nigdy za dużo? Nie załapałem, że moment artykułu, którego się uczepiłem, jest z jajem. Kropka.
Kwiecień 26th, 2009 at 6:44 pm
To chyba Pan sobie coś ubzdurał. Mi do tej pory swobodnie wisiało, czy Perun jest w MW czy w KS. Podejrzewam, że po dodaniu komentarza dalej będzie mi to wisieć. Tym bardziej nie obchodzą mnie Pana (rzekome?) monarchofaszystowskie poglądy. Właśnie dlatego uważam, że Pan wyładowuje tutaj swoje frustracje na MW. Wątpię czy ponad połowa obywateli WRM kojarzy w ogóle Pana nazwisko…
I do cholery, ale po co mam kogoś prosić i błagać, by uważał że Morvan jest niepodległy? Jeśli Pan tak uważał wcześniej, to chyba po zmianie państwa nie wyzerował sobie poglądów? Albo teraz, nam na złość, bo nikt nie prosi i nie zabiega o wzgląd Peruna, zacznie Pan uważać coś całkiem odmiennego? Równie dobrze na ten Pana żal, że nie chcemy wykorzystać Pana obecności w KS mogłam zareagować następująco: “o.O Spod choinki się gościu urwałeś?”.
Kwiecień 26th, 2009 at 7:02 pm
Generalnie obecność ludzi, którzy uznają Morvan w Sarmacji jest raczej na plus niż na minus. Obecność Peruna w Sarmacji jest nam obojętna (w Wandystanie mniej, bo to jednak państwo siostrzane).
Wykorzystywanie obywateli obcego państwa aby narzucić mu swój punkt widzenia moim zdaniem jest bez sensu. Jeżeli Sarmaci przyjmą do wiadomości niepodległość Morvanu – dobrze, jeżeli nie – będą tkwić w błędzie, ale to nie zmieni statusu WRM. Nie potrzebujemy adwokatów w KS – bo nasz do Sarmacji jest taki, jaki do innych państw trzecich.
Tak więc, powtarzając trochę za Lady Melanie – “Bardzo pięknie, dziękujemy bardzo, skontaktujemy się z Panem”.
Kwiecień 27th, 2009 at 5:45 pm
Rzeczywistość okazała się być jednak bardziej kolorowa niż szlachetny redaktor mógł podejrzewać :D