
Wielu mieszkańcom Wolnej Republiki zdarzało się narzekać na brak prywatnych inicjatyw, które wyrwały by ją z dominacji spraw etatystycznych – polityki i ustawodawstwa. Takie same narzekania wzbudzał brak inicjatyw tworzonych przez nowych mieszkańców – które dałyby jakąś odmianę od tych dobrze już znanych upodobań starej gwardii.
Idealną wręcz odpowiedzią na te zapotrzebowania było powstanie Morwańskich Przewozów Kolejowych – stworzonych przez Williama Jamesa McCrisby’ego, wkrótce po jego przybyciu do Wolnej Republiki. Wszyscy obywatele przyjęli to przedsiębiorstwo z entuzjazmem. Dyskusja nad tym pomysłem sprawiła, że do tej pory jest to jeden z najbardziej rozbudowanych wątków na forum.
Mimo jednak dobrego początku (dzięki pomocy Michała O’Rhady, pojawiły się m.in. projekty biletów i mapa linii kolejowych), całemu przedsiębiorstwu zabrakło pary, gdy p. McCrisby zniknął i pozostawił koleje samym sobie. Biorąc pod uwagę zainteresowanie przykładane przez zarówno społeczeństwo, jak i władze do koncepcji transportu kolejowego, pozostawiło to niejako próżnię w miejscu, gdzie mogła się zawiązać bardzo korzystna dla państwa aktywność. Wystarczy wspomnieć, że współpracą z Kolejami zainteresowani byli np. obywatele Wolnej Republiki Winktown.
Teraz kwestia kolei została znowu podniesiona przy okazji expose Lorda Taoiseacha – Martina O’Callaghana. Zapowiedział on m.in. powołanie departamentu ds. infrastruktury i transportu – i nacjonalizację Kolei Morwańskich. To ostatnie jest tylko jednym ze sposobów na zagospodarowanie przedsiębiorstwa. Nieco wcześniej Lady Melanie O’Rhada wystąpiła z propozycją zgłoszenia się do założyciela z prośbą albo o podjęcie aktywności w Wolnej Republice, albo o przekazanie kolei osobie chętnej do podjęcia się ich kierowania.
Co ostatecznie spotka koleje morwańskie? Czy pozostaną własnością prywatną, czy też przejdą na własność państwa z racji swojej strategicznej roli dla przemysłu i wojska? Musimy poczekać aż zapowiedzi zmienią się w działania.


Listopad 12th, 2009 at 6:47 pm
Jaki rozstaw szyn?