Gazetki promocyjne to nic innego, jak reklama wielkich hipermarketów

Kasjerka
Wiele lat temu, kiedy w okolicy działał zaledwie jeden, góra dwa sklepy spożywcze, klienci nie mieli za bardzo dużego wyboru i musieli zdawać się na to, co znaleźli w tych sklepach. Z innej jednak strony ludzie znali się między sobą i każdy doskonale wiedział co można kupić u tutejszego sklepikarza w sklepie.

Market
Autor: Franklin Heijnen
Źródło: http://www.flickr.com
To powodowało, że żaden porządny sprzedawca nie mógł pozwalać sobie na kombinowanie, bowiem od razu odbiłoby się to w okolicy szerokim echem. Od kiedy w każdym większym miasteczku na każdym rogu można znaleźć sklep spożywczy jednego z wielu przedstawicieli międzynarodowych firm, trwa między nimi nieustająca wojna cenowa. Najbardziej znaczącym wyrazem tejże walki są ceny, obcinane nierzadko do minimum. Ale by przyciągać kupujących, muszą oni mieć świadomość, że w danym miejscu dostaną interesujące ich produkty w doskonałej cenie. A o to wcale nie jest tak łatwo. Przy ogromnej konkurencji i cenach które zmieniają się niemal z dnia na dzień trudno jest dostarczyć bieżącą informację do wszystkich potencjalnych klientów. A wówczas nawet naprawdę dobre ceny i bogata oferta nie przyniosą pożądanego skutku w postaci zwiększonej liczby klientów. Stworzono więc gazetki promocyjne jak http://www.promocyjni.pl/siec/181-psb-mrowka.

Gazetki promocyjne to najkrócej mówiąc reklama wielkich supermarketów, które stać na to, żeby co kilka dni układać prezentację dziesiątek towarów, potem drukować je w kilkukartkowych broszurach w ogromnych ilościach sztuk i dalej rozprowadzać wśród okolicznych domów. Jak łatwo się domyślić, to bardzo kosztowna procedura, więc nie każdy sklep może sobie na nią pozwolić.

Dlatego trzeba zwrócić uwagę na internetowe gazetki promocyjne. Zwykle są to wirtualne wersje gazetki drukowanej, ale pojawiają się również promocje istniejące jedynie w tym wydaniu. Często przybierają one formę newslettera i w takiej wersji mogą być nieakceptowane przez niektórych internautów, którzy uznają je za zbyt natrętną formę oferty. Gazetki promocyjne w wersji drukowanej da się bowiem przeglądnąć w innym momencie albo w ogóle nie zwrócić na nie uwagi.